Odp: S-max -Samochód tylko dla bogatych
Ależ jeżdżą! W każdym aucie robiłem coś w aso, ale najchętniej to robię z OC sprawcy. W obecnym fordzie wymianę rozrządu zrobiono całkiem nieźle, jedyne problemy to ułamany kawałek nadkola i trudności z późniejszym odkręceniem koła (klasyka warsztatów wszelakich). Tyle, że było drogo (oczywiście, rabat na fakturze był).
W innym niespodziewanie pojawiła mi się porysowana szyba boczna. Po kilku miesiącach, przy wygłuszaniu drzwi, odkryłem, ze przylepiona w aso mata odkleiła się, stwardniała i porysowała szybę. Poza tym kołki trzymające boczek były z "4 rożnych parafii" (niektóre miały pogubione gumki), a za demontaż boczku ktoś zabierał się bardzo niefachowo (nie oglądał instrukcji serwisowych), bo podważał twardym narzędziem w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
W aso mogą się młode chłopaki nauczyć na autach klientów, a potem dopiero jest czas, aby po nabyciu doświadczenia wyrobić sobie dobrą opinię pracując na własny rachunek.
|