Trzeba mieć oczy dookoła głowy.
Biały Focus nawet z grzeczności zasynalizował w którą stronę jedzie (zjeżdża czy leci dalej na prawo) jednak pan/pani z Kia Picanto to gdyby nie moja dobroć, to chyba bym zatrzymał i wyrzucił kluczyki jak najdalej od kierowcy.
Niestety - szukałem w angielskich przepisach co można w takiej sytuacji zrobić i okazuje się, że nic.
O ile kierowca nie jest pod wpływem, to nie można nawet zadzwonić do policji i zgłosić że na drodze jest kierowca, który jeździ jak debil.
Nie można nagrania policji przekazać i w ogóle dziki zachód, kota nie ma więc myszy harcują:
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
No i z dzisiaj. Oczywiście będzie klakson za który już mi ktoś uwagę w komentarzach zwrócił uwagę że "rozumie moją frustrację ale klakson to powinienem używać z rozwagą"
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]