Jakieś 4 miesiące temu (może z 8k km) wymieniłem przednie hamulce na "wypasione" ATE. Tarcze nieco szersze do 2.5T i na dodatek droższe ceramiczne klocki. Przez pierwsze pare miesięcy jeździło się rewelacyjnie. Hamowanie na dotyk, dobra skuteczność i precyzja, zero niechcianych wibracji przy dużych prędkościach. Po około 3 miesiącah zaczęło się... psuć.
Przy ruszaniu częste wycie (zmiana kierunku kierownicą czasami powodowała to wycie albo zanikanie wycia). Hamowanie coraz mniej skuteczne i coraz bardziej nierówne, odczuwalne bicie przy niskich i wysokich predkościach. W końcu wizyta i doktora i diagnoza wszysktie tarcze i klocki do wymiany. Przy tym uwaga tarcze wyglądają jakby auto stało i długo nie jeździło - a jeżdżę tym autem codziennie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Przypuszczenie mechanika to byćmoże źle dobrane klocki (ceramiczne). Czy ktoś się spotkał z czymś podobnym albo wie o co tu chodzi? Mam te tarcze spowrotem tylko poza oddaniem na złom (sporo ważą) w zasadzie nic z nimi nie zrobie