Odp: Sprzedać czy dalej dokładać? :)
Tak koledzy piszecie o zakupie uczciwego auta. To dwie historie.
Kolega, pracuje u ubezpieczyciela więc może sobie w bazie sprawdzić co i jak. Szukał w cenie powyżej rynkowej civica do 4 lat, pierwszy właściciel, benzyna. Znalazł takie auto ale zapłacił za nie drogo, było najstarsze, miało 100 przebiegu. Było to 10 auto które sprawdził. 9 pierwszych (pierwszy właściciel aso itd...) było nieuczciwych. Skręcone, po rozbiciu, jedno miało 3 szkody całkowite w 3 lata. Wszystkie które sprawdzał były nieokazyjne, drogie, golasy. Kryterium jak wyżej. Polskie i niezbyt stare.
Szukając foczki też unikałem perełek. Szukałem sportów z 1,6/1,5eb chętnie w kombi. Znalazłem dwa auta, jedno kombi drugie hb. Oba miały 4-5lat, przebieg do 70-100 i kosztowały 57-59. Kupiłem nowe i lepiej wyposażone, po dobrych rabatach za 80. Nie wiem jak tu liczyć utratę wartości. Moje po 5 latach może będzie miało 60 przebiegu i na pewno będzie najdroższe na rynku. Tamte traciły 25% w 4 lata od realnej ceny zakupu, a nie cennikowej. Te auta owszem mają cennikowo 100-110 tysięcy ale jak widać można je kupić taniej i jakoś nie wierzę, żeby poprzedni kupujący wszedł i położył kasę na stole bez szukania kozackiej oferty.
Do meritum. Kupować można obietnice i marzenia lub realne samochody. Jak macie opcję zakupu auta a pewną historią to je kupcie zamiast marzeń. Za granicą też nie ma cudów i szukałem ładnego uczciwego s3 vr6. W polsce są znacznie tańsze, opłaca sie eksportować do niemiec bo u nich normalna sztuka jest spokojnie 20 tysięcy droższa niż w polsce.
Jeśli już kupować zagraniczne to celowałbym w 4-5lat szwajcar i z poważną awarią typu korba bokiem - te są tanie bo nie opłaca się naprawiać a u nas wymiana silnika to nie problem.
Jeśli już chodzi o stan to mam wrażenie, że łatwiej znaleźć uczciwe stare auto jak w miarę nowe.
Co do aut po leasingu to też ciężka sprawa. Ja autami z wypożyczalni jeżdżę z głową ale i tak im nie żałuję. Znam ludzi, którzy dbają o służbowe jak o swoje i takich co wymieniają silniki po 50tys. Auto z wypożyczalni, a tym jest leasing, widziałem lecące prawie metr nad ziemią. Wciąż o ile ie przeszkadzają nam podstawowe wersje, głównie diesle to chyba jest tu najuczciwiej.
Tyle z moich przemyśleń.
|