Cytat:
|
Uwierz mi lub nie ale nikt nie ma o tym pojęcia
|
Bo przepisy są tak skomplikowane, że trzeba prawie doktorat zrobić, aby to wszystko ogarnąć.
Ja też w życiu nie przypuszczałem, że są tak skomplikowane, ale jako koniarz holowałem często przyczepę do przewożenia koni. I traf chciał, że poproszono mnie, abym napisał cykl trzech artykułów do "Konia Polskiego" o przewożeniu koni przyczepką, w tym jeden o stronie formalnej - co wolno, a co nie wolno w świetle przepisów.
No i jak zacząłem się zagłębiać w temat, to byłem coraz głupszy, nic nie mogłem sensownie napisać. Więc w końcu wystąpiłem z moimi problemami i pytaniami do komórki prawnej Biura Prewencji Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Oni też się zacukali i zamotali w niejasnych odpowiedziach, ale w końcu wszystko zostało wyjaśnione, dostałem pisemne wyjaśnienia. Artykuł napisałem...
Od tego czasu już śledziłem na bieżąco zmiany w przepisach i wydaje mi się, że
prawie kumam o co chodzi...
---------------------------------
Ich (tzn. prawników policyjnych) główny problem polegał, czy prawnie można uznać fakt, że kierowca z kat. B może holować zestaw z przyczepą lekką o łącznym DMC 4.250 kg.
W myśl ówczesnych polskich przepisów nie mógł, ale wg przepisów Konwencji Wiedeńskiej, którą Polska podpisała - mógł. Więc byli rozdarci...
Teraz już polskie przepisy pozwalają na jazdę takim zestawem.
Cytat:
|
iałem już taką sytuację wielokrotnie podczas różnych kontroli i jeszcze nigdy nikt mi się do tego nie doczepił.
Może miałem szczęście....
|
To nie szczęście - po prostu nikt na drodze z kontrolujących tego wszystkiego nie ogarnia.