Przepraszam za takie linki, ale nie ma mirroru na youtubie,
a ja nie chcę konta stracić za upload materiału do którego nie mam praw autorskich.
Tak więc linki poniżej:
https://vader.joemonster.org/upload/..._671189098.mp4
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
https://www.tvn24.pl/katowice,51/sta...la,812242.html
Cytat:
|
Napisał https://www.planeta.fm/Czarna-dziura/postawila-auto-w-poprzek-autostrady-chciala-sprawdzic-swiatla
Właścicielką toyoty okazała się starsza pani, która wracała właśnie z pracy z apteki.
Na autostradzie zaczęło jej się wydawać, że nie ma świateł.
Postanowiła to sprawdzić i... stanęła w poprzek jezdni.
Sądziła, że znajduje się na pasie zieleni.
|
Ja rozumiem, że mamy znowu "A1" co ostatnio przyciąga różne dziwne sytuacje
i nie chcę otwierać tego tematu, żeby była internetowa shito-burza, ale nie mogę zrozumieć jednego.
Czytam sobie komentarze na joemonsterze (który za wyżyny internetu nie uchodzi, ale ok) i dziwią mnie komentarze,
że kierujący Amarokiem jest niepoważny, że przy deszczu i kiepskiej widoczności jedzie 130km/h na autostradzie.
(osobna sprawa, że wiele razy poruszany jest temat obowiązkowych badań osób starszych oraz re-egzaminowania,
co w przypadku powyższej sytuacji uważam, że i tak raczej to nic by nie pomogło,
bo "babcia" teścik zdała by pewnie celująco.
To nie jest kwestia przejechania się z egzaminatorem po "strefie" wokół WORD'u tylko kwestia używania mózgu)
I tak chciałbym się zapytać was:
czy uważacie, że kierujący Amarokiem jedzie "za szybko" jak na panujące warunki i jak na tą "sytuację/warunki na drodze"?
P.S. Proszę brać pod uwagę, że w nocy/wieczorem i w deszczu prawie każde nagranie z kamerki/rejestratora samochodowego wygląda jakby kierowca jechał wśród huraganu/zamieci/warunków wręcz tragicznych.
P.S.2 Pozwolę sobie od siebie dodać, że osobiście obstawiam że na tempomacie miałbym ustawioną podobną prędkość ze względu
na niski ruch/zagęszczenie pojazdów oraz że (moim zdaniem) był to tylko deszcz, bez mocnego wiatru.
Stąd podejrzewam, że miałbym wzrok skupiony gdzieś automatycznie na mniej więcej 100 metrów przed pojazd,
bo obserwuję światła poprzedników i nie spodziewam się kompletnie nieoznaczonego pojazdu
w poprzek drogi gdyż z "zasady" nie powinno go tam być i czy to oznacza,
że ja "też" popełniam błąd i nie dostosowuje prędkości do panujących warunków
bo długość hamowania na deszczu jest znacząco większa niż na suchej nawierzchni?