Witam,
Zakupiłem nowego Transita w 2015r. mam go do dziś jestem mega zadowolony. Silnik 2,2 155ps. największą z możliwych wersji, paka 5,2m, sypialka na dachu (kurnik), tył napęd oczywiście.
Dziś autko ma przejechane 330 kkm. jezdzi wygląda jak nowe. Silnik pracuje bez zarzutów, od wymiany do wymiany oleju nie ubywa (wymiana co 25kkm.) Nie wiem czy mam takiego farta ze te autko mi tak fajnie sie sprawuje czy po prostu umiem nim jeździć
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Szczerze przy tych gabarytach ja jedynie muskam gaz i to autko jedzie. Oczywiście autko przez 1500 km. było docierane, tzn jeździłem nim delikatnie później ogień. Przez ten czas wymieniony na gwarancji był termostat, co za tym idzie wypalany DPF ponieważ silnik przez niesprawny termostat nie dogrzewał sie i nie bylo możliwości wykonać procesu wypalania DPF-U. Po gwarancji padło łożysko w kole, wentylator chłodnicy (Sprzęgło wiskotyczne) i to by bylo na tyle.
Jak czytam te wypowiedzi na temat pękających tłoków zastanawiam sie co ci kierowcy robią z tymi autami
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.