No to git! Problem rozwiązany a na przyszłość wniosek taki, że jak chcemy jasno zidentyfikować źródło, to robimy to niemiłosiernie wolno - po odłączeniu każdej rzeczy i sprawdzeniu / oczyszczeniu styków, sprawdzamy, jak się sprawuje. Tu się udało i całe szczęście. Jedynie właśnie ten niedosyt zostaje, że nie wiadomo co to było, więc w razie powtórki nie będzie "pierwszego podejrzanego"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A co do baterii w pilocie, to kiedyś miałem ochotę dorwać i rozszarpać tego śmieszka, który oznaczył bieguny baterii w scyzoryku. Spanikowałem, jak po wymianie baterii nic nie działało. Już myślałem, że się rozprogramował (a alarm na tym samym pilocie, więc ruszyć się nie dało) - rzecz się działa przy serwisie. Serwis ręcę rozkładał, pojęcia nie mieli... Otworzyłem pilota a tam jakiś trójwymiarowy rysunek baterii, pokazujący gdzie ma być skierowany biegun baterii, zamiast normalnego oznaczenia +/-, żeby dawać plus do plusa. Odwróciłem baterię, pilota zamknąłem, serwisanci bez słowa zwrócili kasę z próbę kodowania pilota oraz za wymianę baterii... Także fantazji projektantom tego scyzoryka nie zabrakło.