Prawdę mówiąc trochę się dziwię... Ja wiem że samochody są dla funu, zwłaszcza takie w uturbionej benzynie, ale... Mój tata jako zagorzały zwolennik Opla (Astra G 1.8, w jego posiadaniu od 1999 do 2017 roku i takiego przebiegu:
https://i.imgur.com/lVF3z25.png ) postanowił nie pakować kolejnych kilku tysięcy w 18-letni samochód i skusił się na Astrę J w (jedynej wg. niego słusznej benzynowej) wersji 1.4 i ze 150-konnym motorem. Jeździ tak jak od ostatnich 18 lat codziennie do pracy na 22-kilometrowej trasie z Wejherowa do centrum Gdyni, więc trochę miasta, trochę za miastem. No i jakoś ma spalanie na poziomie 6-7 litrów. Więc jak widzę Wasze wyniki w tylko-trochę-większym i tylko-trochę-mocniejszym Ecobooście, które są prawie 2 razy wyższe, to... jestem zdziwiony. Tym entuzjazmem i klepaniem się po ramieniu, że wszystko jest ekstra. Wydaje mi się, że to mimo wszystko wysokie spalanie...