Silnik 2.0 tdci.
Auto chodziło jak złoto aż ni stąd ni zowąd zaczęło szarpać w trakcie jazdy. Za pierwszym razem byłam przekonana, że zatankowałam trefne paliwo, poszarpało i przestało. Później długo było dobrze ale problem wrócił.
Objawy:
- na wolnych obrotach chodzi równiutko
- nie ma znaczenia czy zimny czy ciepły
- tak samo w mieście jak i w trasie (raz w miesiącu robię 500km trasę)
- nie jest to powiązane z przyspieszaniem, czasem szarpie podczas przyspieszania a czasem podczas spokojnej jazdy równym tempem. Po prostu obroty spadają w trakcie jazdy do 1000-1500, ja mu gaz a on nic...
Wyczyszczony przepływomierz, podpinany pod komputer kilkukrotnie i żadnych błędów, stał już u kilku mechaników, elektryków i zero diagnozy. Właśnie wczoraj odebrany z warsztatu, gdzie pan stwierdził że "na 100% EGR" co mnie kosztowalo 1000zł...i dziś to samo.
Trafi mnie coś za chwilę, tym bardziej że to jest zwyczajnie niebezpieczne, nie chcę się zabić przez to dziadostwo.
Przeczytałam mnóstwo wątków ale tam gdzie objawy były jak u mnie pomagało wyszczenie przepływomierza, a tu lipa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.