Czy macie jakiś pomysł na piszczące hamulce? Zachciało mi się wymienić ori zestaw (po tym jak już bicie zaczęło być upierdliwe nawet w mieście) na zestaw wierconych Zimmermanów i klocki Yellowstuffy. Hamują fajnie i nawet bym nie narzekał na głośną pracę przy hamowaniu, gdyby nie to, że poza głośnym hamowaniem mam piszczenie hamulców jak w wozie drabiniastym. Hamulce piszczą bez znaczenia czy hamuję mocno, czy delikatnie. Cisza jest przez jakieś 4-5 hamowań od ruszenia zimnym autem, a potem już mnie słuchać z setek metrów. W życiu czegoś takiego nie doświadczyłem. Przestają piszczeć dopiero gdy się rozgrzeją przy prędkościach autostradowych. Na trasie wystarczy że przejadę z kilometr, dwa, bez hamowania i znów się zaczyna. Od wymiany przejechałem już dobre 3 tys. km i mam wrażenie że zamiast się coś ułożyć, jest coraz gorzej.
Klocki do kosza, czy jest jakiś ratunek. I to bardziej dla mnie niż dla nich?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.