2.5T przyczyna usterki Turbiny?
Witam
Mam oto taki problem.
Po dłuższym postoju np (noc) odpalam samochód bez ruszania i po ok 5-10 min kiedy wydech się nagrzeje zaczyna dymić na szaro-niebiesko, po ruszeniu przez chwile niebieski dym i na tym koniec. Kiedy stoję np na światłach z rury lekki szary dym bardzo niewiele. Gdy po odpaleniu ruszę od razu nie ma mocnego dymienia.
Co zostało zrobione:
1. Sprawdzona kompresja silnika - ok.
2. Spaliny w płynie chłodzącym - brak.
3. Kamera do cylindrów w poszukiwaniu pęknięcia tulei - brak
4. Wyciągnięta obudowa odmy, wyczyszczona razem z wężami dochodzącymi
5. Samochód oddany do warsztatu, turbina została wyjęta, olej na stronie gorącej jak i zimnej, więc do punktu regeneracji, zamontowana zregenerowana temat zamknięty.
I teraz przez dwa dni był spokój, przejechane ok 200km i od nowa pojawił się dym w takich samych sytuacjach jak opisane wcześniej. Samochód ponownie na warsztat, wydech od turbo odpięty i znowu olej w turbo.
Pomocne rzeczy:
Porównałem z innym 2.5T, przy pracującym silniku po delikatnym uchyleniu korka oleju słychać zasysanie powietrza. U mnie natomiast powietrze jest wydmuchiwane lekko bo lekko ale jest.
Przez wakacje, miałem odpiętą odmę i rurkę zakończoną filtrem, zapomniałem o tym na zimę i filtr zamarzł, po czym z pod dekla separatora oleju pojawił się olej. Powróciłem do "oryginału" i po jakiś 2-3 tyg pojawił się dym z wydechu.
Membrana wymieniona poł roku temu, po pierwszej usterce turbo sprawdzona, cała.
Nie mam za bardzo pomysłu czemu zregenerowane turbo puściło po tak krótkim czasie.
|