View Single Post
Stary 04-04-2018, 19:25   #1
andrucik
ford::beginner
 
Imię: Piotr
Zarejestrowany: 01-12-2017
Model: Ford Fiesta
Silnik: 1,25
Rocznik: 2013
Postów: 32
Domyślnie Woda gotuje się w chłodnicy po ozonowaniu

Ford Fiesta MK7 2013 (1.25 - benzyna)

Wczoraj chciałem sobie odgrzybić auta ozonatorem powietrza.

Auto stało w garażu, który był szeroko otwarty. Najpierw wymieniłem filtr kabinowy

Włączyłem klimę na 1, obieg zamknięty i chłodne powietrze. Uchyliłem lekko okienko i do środka przez wężyk dałem ozonator przez 30 min.

Następnie ozonator położyłem na przednim siedzeniu i do każdego otworu od wentylacji wsadziłem wężyk na 20 min.

Kiedy poszedłem włożyć wężyk do już ostatniego wentylatora (po 1,5 h), usłyszałem z daleka dziwny dźwięk, taki pisk. Wyłączyłem auto i otworzyłem klapę. Z chłodnicy leciał dym, a pod autem była ogromna kałuża. W chłodnicy nie było prawie wcale płynu.

Kolega mechanik powiedział, żeby auto wystygło. Dzisiaj dolaliśmy płynu i po pół godziny jazdy z klimą efekt był podobny. Żadnej kontrolki, a temperatura chłodnicy w normie według wskaźnika. Mechanik stwierdził, że zapomniał odpowietrzyć. Po odpowietrzeniu dolałem znowu płyn (w sumie dolałem już 3l) i wieczorem będę jeszcze testował auto. Macie jakieś sugestie, co to mogło być? Brat ozonuje auto w garażu 2 x w roku i nic takiego mu się nie dzieje. Ja miałem ozonowane zimą, tyle, że na zewnątrz i też się nic nie działo.
andrucik jest offline   Odpowiedź z Cytatem