Cytat:
|
Witam borykam się z problemem że tak powiem gaśnięcia na zimnym. Zapalam jadę chwile po czym wciskam sprzęgło i gaśnie i tak do momentu nagrzania, później już chodzi elegancko dodam ze dopóki się nie rozgrzeje to tak jakby nim delikatnie telepało. Wymieniłem już kable świece cewka czujnik od temperatury oraz termostat i nadal to samo. Jakieś pomysły? może sterownik od kompa lub ustawienie gazu ma coś do tego. ? będę wdzięczny za każdą radę. pzdr
|
u mnie pomogło poprawienie uziemienia... i udrożnienie "odmy"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. (masa ledwo trzymała przez co marchewkowe pole i inne cuda na kompie były, a odma "zwracała" wszystkimi możliwymi łączeniami...) ... ze tak powiem po przesiadce z AR TS 2.0 na zeteca... stwierdzam ze to kolejny silnik specjalnej troski jaki mi się trafił, gdzie najpierw sprawdzamy wszystkie dooperele... a potem dopiero ewentualnie za wymianę się bierzemy... więc jeśli gaśnie, pływa i nie jeździ to krokowiec i przepustnice a także świece i przewody na samym końcu ... xD ... (odme najprościej wg mnie sprawdzić rozgrzewając troszkę silniczek po czym zgasić i odkręcić korek oleju... jeśli wrażenia będą podobne jak przy otwieraniu wstrząśniętej coli... to odepnij wężyk odmy i sprawdź co się wtedy dzieje... komputer nie wywali błędu że ma za duże ciśnienie gazów w bloku, ale tez nie umie rumaka na wolnych w takim przypadku utrzymać). Z podobnym przypadkiem gaśnięcia spotkałem się z nieszczelną uszczelką pod głowicą.