Auto wygląda bardzo ładnie.Jeżeli jeszcze dobrze jeżdzi i nie niepokoi niczym to historia podobna do mojej historii zakupu.Auto (C-maxa) obejrzałem,przejechałem się i stwierdziłem ,że jest zupełnie bez wad.No ale postanowiłem aby obejrzeli je fachowcy.Dobry mechanik od diesli obejrzał,osłuchał,podłączył do kompa,przejechał kilka kilometrów i stwierdził-BRAĆ.Lakiernik obejrzał ,poświęcił godzinę na badanie powłoki lakierniczej.Stwierdził-fabryczny -BRAĆ.No to wziąłem.Od "mirka" ,który nie znał historii auta,bez ksiażki... Po tygodniu postanowiłem szukać miny.ASO,kolejny mechanik,mierniki w ruch,Oglądania nie było końca.Ja uparcie myślałem ,że mina być musi.W jakie miejsca ja w tym aucie nie zajrzałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Minął rok,auto obejrzano i wywrócono na wszystkie strony.Nie ma miny.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Czasami udaje się trafić na Pana Mirosława a nie mirka.
Może być ,że tu również w Twoim przypadku autko jest cacy i nie ma się czego przyczepić.Oby.Bo ładny.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.