Wczoraj kolejne awarie. Po przejechaniu 20km (pokręciłem go do 6.5 rpm). Wyskoczyła awaria silnika:
http://s1.fotowrzut.pl/M3PA5X2U1E/1.jpg
Stanąłem silnik pracował mega nie równo, jakby się dławił albo był mega dziurawy tłumnik.
Schłodziłem trochę, zgasiłem i wykasowałem ten błąd co wyżej.
Zapalił normalnie, pojechałem na myjnie i po powrocie zauważyłem na wolnych obrotach falowanie 1000-800 i tak cały czas. Ale błędu nie było.
Dzisiaj rano odpaliłem i słychać było dziwne metaliczne stuki w okolicy przepustnicy okresowo co jakieś 15 sekund. Myślicie że to przepustnica ?? Piszą że przepustnica w 2.5 T 220km to bolączka i jest jakiś sposób na to. Pomóżcie proszę