Odp: Co dziś zrobiłem w moim Fordzie
W kwestii półeczek na rdzę. Najlepiej to byłoby samemu dorobić ten brakujący kawałek nadkola z jakiegoś elastycznego tworzywa sztucznego. Zamocować kilka centymetrów nad tą półeczką i pozwolić temu opadać skośnie zasłaniając krawędź. Wtedy byłoby normalnie, jak w innych autach (wyłączając fiestę mk7). Taki miałem pomysł z rok temu, ale w końcu wymyśliłem, że lepiej sprzedać dziadostwo niż tracić na nie czas i pieniądze.
To jest dla mnie absolutnie niezrozumiałe jak można było to nadkole tak spieprzyć. To mógł wymyślić tylko ktoś początkujący.
|