Dzięki za odpowiedź. Czyli nie ma na razie co zmieniać od razu pompki + filtra, bo jeśli problem siedzi głębiej (zbiornik paliwa) to to nic nie da. Oczywiście sprawdzę przewody i ich drożność w najbliższym czasie. Do póki tego nie ogarnę czy można z tym jeździć czy wiążą się z tym jakieś ewentualne problemy/konsekwencje, które mogą wystąpić (póki co pomimo zassanej pompki samochód odpala normalnie)?
W między czasie natknąłem się jeszcze na post kolegi Emmm, który miał podobny problem:
https://forum.fordclubpolska.org/sho...d.php?t=203947
Jako, że był on opisany prawie 4 lata temu być może coś się w tym czasie zmieniło, więc zapytam - czy warto samemu próbować dłubać przy zbiorniku i smoku (nie mam kanału ani garażu) czy lepiej od razu oddać samochód do warsztatu, niech tam się tym zajmą?