Świece żarowe - 1.8TDCI działanie
Majac wczoraj chwile czasu, wymieniłem świece żarowe w swojej foce. Sprawa banalnie prosta - więcej czasu zajmuje przygotowanie narzędzi, niż sam proces wymiany.
I wlasnie sam temat świec w tym modelu skłonił mnie do przemyśleń.
Jak wygląda proces działania świecy od startu silnika, aż do jego zatrzymania?
Zasada działania oraz odgrywana funkcja świec nie jest mi obca. Ale nie wiem dokładnie jak wygląda ten proces w moim egzemplarzu.
Do przemyśleń skłoniło mnie , to w jakim stanie były stare świece.
Na zarnikach świec znajdował się dosyć spory nagar, co sklanialo mnie do tego,że świece nie działały tak jak powinny. Tym bardziej ze wyglądały jeszcze na fabrycznie montowane,firmy Beru.
Społeczeństwo angielskie jest bardzo oszczędne i nie sądzę żeby poprzedni właściciel wymienił je na firmę Beru.
Sam rozruch silnika jak i kultura pracy się poprawiła.
Przy odpaleniu na zimnym silniku nie widać już puszczanego dymka przez auto oraz poprawiła się dynamika jazdy.
I właśnie to mnie zastanawia. Czy po nagrzaniu silnika i przy plusowych temperaturach, świece wciąż podgrzewaną powietrze w komorze spalania?
Samochód nie ma filtra cząstek stałych, wiec świece nie podtrzymują temperatury w układzie wylotowym po wyłączeniu silnika - ale to jest tylko w nowych, niektórych jednostkach stosowane.
Dodam że przy panujących mrozach, nie przekraczających -7, miał lekkie problemy z odpaleniem i dymieniem.
Jeszcze dla własnej ciekawości. , zrobię test oporowy oraz bezpośredni starym świecom .
Pozdrawiam
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
|