Witam.
Ford Focus 1.8 TDDI zaczął gasnąć podczas jazdy, po czym kontrolka świec żarowych zaczynała mrugać. W późniejszym czasie gasł niekiedy bezpośrednio po odpaleniu silnika.
W pierwszym warsztacie komputer pokazał błędy od pompy wtryskowej i alternatora. Dokonano regeneracji pompy wtryskowej, sprawdzenia wtrysków, wymiany dolnego rozrządu.
Objawy wróciły szybko po opuszczeniu warsztatu. Podczas kolejnej wizyty komputer nie pokazywał już błędów popy wtryskowej, za to czujnika położenia wału. Czujnik został wymieniony.
Podczas kolejnej wizyty zregenerowano alternator, kilkukrotnie próbując wymieniać regulator napięcia. Mimo tego nie udało się uzyskać stabilnego napięcia ładowania.
Auto trafiło do kolejnego serwisu, specjalizującego się w elektronice samochodowej. Został tam poskładany układ ładowania, oraz wymienione okablowanie pomiędzy regulatorem napięcia a komputerem. Napięcie jest od tego czasu nieco stabilniejsze, jednak samochód dalej gaśnie.
Podczas kolejnej wizyty wymieniono komputer. Napięcie jest jeszcze stabilniejsze, pokazywane przez woltomierz w gnieździe zapalniczki chwilowo rośnie do 14,7V.
W warsztacie twierdzą, że alternator powoduje bardzo krótkie skoki napięcia powodujące wyłączenie elektroniki przez zabezpieczenia.
Dzisiaj rano odłączyłem kabel plusowy od alternatora i samochód jeździ bez problemu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ma ktoś pomysł skąd może brać się problem?