Stuki zawieszenie - niezleżne od nierówności
Od jakiegoś czasu w czasie jazdy daje sie słyszeć w moim mondeo dziwny stuk dochodzący z przodu samochodu. I teraz tak:
- słyszalny na równym asfalcie w momencie absolutnej ciszy (jest on na tyle cichy, że jakiekolwiek inne odgłosy go zagłuszają),
- niezależny jest od ... niczego - od przyspieszania, hamowania, hamowania pulscacyjnego, mocnego, słabego, od skrętu kierownicy, od tego czy jest wrzucony bieg czy luz - najczęściej w momencie gdy np. puszczam gaz (bo za chwilę czerwone), zwalniam, robi się ciszej ujawnia się ów odgłos,
- brzmi tak jak... - powiedzmy, że jak dźwięk/odgłos załączanej klimatyzacji
(w momencie gdy załącza się sprężarka klimy słychać w niektórych autach charakterystyczne "stuknięcie" - głośność w miarę cichego dźwięku załączanej sprężarki pomnóżmy x2 albo x3 i mamy dokładnie to)
- inne porównanie to jak jakaś metalowa kulka zamknięta w pudełku w którym zupełnie bez żadnego logicznego porządku porusza się obijając o ścianki.
Pewnie, że fakt iż wg mnie nie jest to związane z nierownościami może być nieprawdziwy. Ale na pewno jeśli tak jet to są to tak minimalne ruchy zawieszenia jakich nie da się uniknąć nawet na super równym asfalcie a które nie są odczuwalne w środku.
Niedawno wymieniany był sworzeń wahacza (głośne stuki przy wjeżdżaniu na nierówność w skręcie). Nie wiem, ale może tak być że to po tej naprawie się zaczęło (?), może wtedy zacząłem zwracać uwagę (?). Może przy wymianie sworznia można coś skręcić/niedokręcić? Przeszło mi przez myśl nawet, że jakiś klucz/nasadka został gdzieś na zawieszeniu i teraz tam tańczy (to jest właśnie taki odgłos). Znam też odgłos skończonych łączników stabilizatora ale wtedy jest to dobitniej i częściej słyszalne.
Nie mam pojęcia. W tygodniu jadę na olej i filtry, zobaczy się ale obawiam się, że to problem z cyklu "jeździć-obserować". A może ktoś coś? Może akurat ktoś miał podobne stuki i udało sie trafić z diagnozą?
Auto prowadzi się bez problemu, nie ściąga, nic innego się nie tłucze itp.
|