Witam, grzebałem po forum ale nie dogrzebałem się do tego co mnie interesuje. Jakiś czas temu stałem się posiadaczem C-maxa z 2005 roku. Silniczek 1.8 16V 125 KM. Niestety pech chciał że trochę czasu stał, zgrembiały gumki na uszczelniaczach i zaczął wpierdzielać olej. Decyzja była prosta - wymiana / remoncik. Po poskładaniu wszystko było ok przez jakiś czas, choć miałem pewne wątpliwości. Ale w tym momencie problemy się pogłębiają...
1. Obroty lubią sobie pofalować - temat znam, zakładam że to wina silniczka krokowego. Standard, przerabiałem to też w swoim oplu. Ale... przy ruszaniu i puszczaniu sprzęgła trzeba pedał gazu dotknąć na grubość włosa, po czym delikatnie na tę samą grubość puścić pedał sprzęgła, po czym pedał gazu mocniej bo inaczej zacznę kicać jak zając. Obroty lecą na łeb na szyję i ruszanie wymaga nie lada precyzji. Też upatrywać winy w krokowcu? Podczas jazdy też zanim zdążę w normalnym tempie zmienić bieg to obroty opadną do 1 tyś.
2. Dziwne syczenie przy dodawaniu gazu. Dokładnie to samo słychać na tym nagraniu -
https://www.youtube.com/watch?v=9MoEDQSF2f0 Nie jest to normalne, nie było tak wcześniej. Sprawdziłem szczelność samego dolotu, wszystko jest w tym miejscu ok. Nie mogę zlokalizować źródła syku.
3. Buczenie przy nieco mocniejszym wdepnięciu gazu podczas przyspieszania. Po prostu tak jak by silnik głośniej pracował.
Punkt 2 i 3 jak by w jednym czasie, zaraz po remoncie, jak by ktoś coś źle poskładał? Punkt 1 może ciut później, nie zakładam że jedno ma związek z drugim.
Rozkładam powoli ręce
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.