Cytat:
|
Odniosłem wrażenie, że wszyscy chcieli na siłę nakłonić mnie do zakupu tego, co akurat mieli na placach z 2017 roku lub nawet z 2016, nie interesując się zbytnio, że potrzebne mi auto skrojone na miarę moich potrzeb, które im wyraźnie określiłem. Może zadając zbyt dużo precyzyjnych pytań o masy, ładowności, wymiary, konfiguracje byłem zbyt wymagającym klientem, a jednocześnie nie zbyt dochodowym, bo chcącym zamówić raptem jedno auto?
|
Bo w tej branży ty musisz wiedzieć co produkuje fabryka, jakie są możliwości skonfigurowania i wyposażenia auta, i jeśli w końcu uda ci się to zrobić wg twoich życzeń u jakiegoś dealera, to dowiesz się, że będziesz czekał na ten samochód dziewięć miesięcy.
Tak jest nie tylko w Polsce, nawet w USA jest podobnie.
Gdybyś był klientem flotowym i chciał zamówić 50 szt. lub najlepiej 200 szt. tak wyposażonych samochodów, to by cię całowali po rękach, skakali wkoło na dwóch łapkach i spijali z twoich ust najmniejsze życzenie...
Tak to niestety wygląda. Indywidualny klient z powymyślanym żądaniami dla dealera jest jak wrzód na ty-ku...