Też miałem podobny problem, autko szarpało coraz mocniej, pierw myślałem, że to syf lecz z dnia na dzien bylo coraz gorzej. Dałem do mechanika, on podkładał cewke, swiece, odkrecali katalizator, podmieniali kable, wymienili sonde lambda i nic, autko nawet zaczelo strzelać z rury jakby powietrzem. Ostatecznie auto odebrałem od mechanika bo on już rozważał ze mam silnik do wymiany, cylindry wytarte bo słaba kompresja (7,5bar okolo na kazdym cylindrze lecz to mzoe byc przez gaz i musze zrobic regulacje zaworów, moze sie poprawi). Po tych całych wysiłkach wkurzyłem się i dałem auto do serwisu forda, oni zrobili diagnozę i powiedzieli ze na chwile obecna to swiece i cewka, po wymianie tego beda mogli dalej diagnozowac. Pomimo dosyc duzego koszu postanowilem zgodzic sie na wymiane tyh czesci i miec nadzieje ze moje problemy sie juz skoncza i wkoncu odzyskam moją sprawną foczkę. Stał się cud, osobiście jeszcze nim nie jezdzilem po naprawie ale jezdzi nim moja kobieta, zrobila juz pewnie z 300km i nic się nie dzieje, zadnego szarpniecia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Sprawa dziwna bo przeciez mechanik podmieniał to co wymienili w serwisie, jak widać mozliwe ze podmienial zepsute czesci lub foczka potrzebowala orginłów zeby zatrybic. Pozdrawiam!