Cytat:
|
A tak serio wytłumacz mi dlaczego praktycznie produkujące tlen diesle zaczynaja po mału mieć zakaz wjazdu do niektórych miast ue i dlaczego np toyota w2019 przestaje robić ropniaki? Toyota i jeszcze kilka marek.
|
Bo trzeba napędzić ruch w przemyśle motoryzacyjnym.
Nie można tak po prostu zakazać spalinowców, trzeba to robić stopniowo. I wyciągnąć tak dużo kasy z tego, jak tylko się uda. Najłatwiej zacząć z dizlami, zwłaszcza starszymi - tu przecież
widać jak na dłoni że jest problem. Łatwiej więc o odpowiednie uzasadnienie i pozytywną reakcję tłuszczy podatnej na propagandę ulepszającą świat na siłę. Z benzyniakami jest o tyle trudniej, że tu problemu na pierwszy rzut oka
nie widać. To powoduje że ich właściciele czują się eko, i niejako "bezpieczniej", bo przecież czarnego dymu z ich rur nie uświadczysz, zatem nagonka ich (póki co) nie dotyczy.
No, ale jak już skończą się dizle, zacznie się nagonka na starsze benzyniaki. Potem w kolejce będą te nowsze, które obecnie święcą ekologiczne triumfy produkując dwa razy więcej co2 niż dizle. Będą głosy oburzenia, że jak to tak można jeździć tymi trucicielami bez PPF czy GPF?! Wycinanie? Toż to trucie, bo dzieci astmę mają, powinni ich wszystkich aresztować i to skandal że ci jadący za nimi muszą tym oddychać. Historia zatoczy koło, ekoterroryści znów podniosą larum, i interes się przez jakiś czas podładuje.
W trakcie całej historii być może okaże się, że całe to zamieszanie nie miało sensu, bo przecież na początku to dizle były bardziej eko, bo mniej co2 produkują, bo mniejszy efekt cieplarniany, i dzięki temu lato w tym roku nie będzie tak gorące. Ale tym już nie będzie sensu się przejmować. Bo przecież lepiej jest jak czegoś się zakazuje, zamiast po prostu wyprodukować coś lepszego, pozwolić staremu "naturalnie" umrzeć, i stworzyć lepsze warunki ekonomiczne dla ludzi, tak by nie mieli problemu z kupnem tego nowego. Tak jak było z dwusuwami, których nie zakazano - one po prostu umarły same.
Ale ludzie już chyba nie potrafią inaczej.
A tymczasem małpy które wdychały te toksyczne i rakotwórcze spaliny dizli podczas testów (okrutnych i skandalicznych, nawiasem mówiąc), żyją i mają się dobrze. Ciekawe czy dożyją nagonki na benzyniaki - mam nadzieję że tak, niech się cieszą życiem w tych klatkach jak najdłużej, tak jak większość ludzi którzy obecnie żyją. Z tym że małpy te swoje klatki widzą, a ludzie nie.