Stuki w silniku 2001 1.8 benzyna
Witam forumowiczów.Problem polega na tym: Jechalem sobie dzis na ekspresówce wymijam auto przy 140 a tu nagle (kle kle kle) jak disel tdi. Patrze w lusterko nic.. zero dymu mysle sobie cos jest grane... puszczam na luz autko zgaslo. Wrzucam bieg ok jedzie ale dalej klekocze. Zjechalem na cpn otwieram maske sprawdzam olej a tam susza;/ kontrolka nic .dolalem 2 litry oleju odpalam i ciagle klekocze. Dzwonie do mechanika a on mi gada ze silnik zatarty... wtf jak zatarty...Poczekalem pare minut Odpalilem ciagle klekocze. Postanowilem wrocic do domu.l Odpalilem jade. Silnik odpala olej sie nie swieci a klekota. Zbiera sie normalnie ale wali jak by sie gwozdzia w silnik wrzucilo. Minelo 50 km jestem u mechanika a on gada panewki obrucone. Tak sobie mysle jakby je obrucilo to jakbym przejechal 50km. Mysle mysle spoko musze szybko kupic inne auto(juz kupilem).Tylko teraz jak Forda naprawic ? serio sie silnik mogl zatrzec i na takim bym jeszcze 50 km przejechal??? Minelo 3 h i silnik odpala normalnie tylko ze cos stuka a niewiem co... Moze ktos ma jakis pomysl od jakiej diagnostyki zaczac? Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Radek1222 ; 11-06-2018 o 22:22
|