No właśnie nie do końca ze szkoły podstawowej, trochę więcej tu wchodzi do gry. I ostrożnie takimi wywodami z okolic zdrowia (jak już, to ze źródłem najlepiej). Od lat mam lekkie skrzywienie zawodowe w kierunku ratownictwa i nawet zdarza mi się analizować brutalne statystyki medycyny ratunkowej. Serio, lekki zimny nawiew na dół to więcej dobra, niż zła. Nie należy dawać silnego zimnego nadmuchu na gołe nogi, zwłaszcza u osób starszych i z wszelkimi zaburzeniami krążenia. Lekki nadmuch uruchamia ruch powietrza przy podłodze a to jest ważne. Nadmuch na szybę nie działa tak fajnie, bo auto to nie szczelne, zacienione pomieszczenie i nasłonecznienie oraz nagrzane elementy wnętrza zaburzają cyrkulację, więc nie ma tak pięknie, że zimne powietrze idzie do dachu i jako cięższe osiada na dół. Tak można by próbować tłumaczyć właśnie w podstawówce. W praktyce bierze się więcej zmiennych pod uwagę.
Podstawowym problemem jest brak wysoko umieszczonych "wyciągów" dla zapewnienia dobrej wentylacji. W dachu powinny być otwory zasysające powietrze, a że to komplikuje konstrukcję, to powietrze zasysane jest zdecydowanie niżej, niż byłoby to wskazane. To niejako sprzyja ściąganiu tego zimniejszego powietrza w dół, choć nie za bardzo pomaga w obniżeniu temperatury przy dachu, zwłaszcza z tyłu.
Dlatego nawiew na szybę to podstawa, jednak na samą szybę to nie najlepsze rozwiązanie, bo wysusza oczy kierowcy. Sam czuję ogromną różnicę jak jadę w okularach przeciwsłonecznych (najczęściej) lub jak je zdejmę. Również widzę to po ilości wypitej wody, zależnie od sposobu ustawienia nawiewu. Na szybę = najwięcej wody i największe zmęczenie oczu po podróży. Po tych próbach przestałem używać wersji tylko szyba i od lat, w różnych autach daję szyba / nogi, czasem dodaję konsolę. Swojego czasu bawiłem się na tyle, że rozmieściłem kilka termometrów w aucie i podczas wielogodzinnej trasy robiliśmy kombinacje, przy jakich ustawieniach jest w miarę równomiernie schłodzone wnętrze. Środkowe nawiewy najbardziej ogłupiają. Dach gorący, nogi się pocą, termometry po 32-35 stopni. Tylko termometr w siatce między fotelami pokazywał 19 stopni.
Szyba + nogi dawały bardziej wyrównane wyniki od dołu do góry a przy dużych upałach dochodziły jeszcze środkowe nawiewy. Fakt, to było w innym, większym aucie - w Focusie nie powtarzałem takiego zabiegu. Skończyły się czasy studenckich eksperymentów sprzed lat
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Generalnie wszystkie samochody mają problem z zapewnieniem porządnej cyrkulacji powietrza. Raczej jest to robione na brutalnej zasadzie, "niech dmucha", bez projektowania z uwzględnieniem konwekcji i elementów wentylacji grawitacyjnej. Takie po prostu tańsze rozwiązanie, związane z upychaniem wszystkiego w komorze silnika i pod deską.
@
wojciech.k
Wtyczka lub szyba + nogi bez grzebania w instalacji lub "szybkie palce", jak
@
hindus
wspomniał.