Cytat:
|
...To i takie rzeczy robia?...
|
Bez większego problemu.
Jeden z przykładów
http://allegro.pl/airbag-regeneracja...395949929.html
Pytania do tych co robią.
Regeneracja kurtyn jest prosta jak budowa cepa - kupuje się NOWY generator gazu (uniwersalny ale do kurtyn). Jak wszytko dziś - w Chinach. Oryginały też przeważnie pochodzą stamtąd.
Gniazdo wtyczki w generatorze gazu jest wyjmowalne i można przełożyć z wystrzelonego generatora (to tylko kawałek plastiku "kodującego" rodzaj wtyczki - nie ma wpływu na bezpieczeństwo). Sama kurtyna nie ma żadnych "szwów tymczasowych" wymagających "szycia odpowiednią nicią". Zwinięta jest standardowo fabrycznie opasana takimi specjalnymi plastikowymi opaskami. Ich funkcję spokojnie spełnia plastikowa taśma izolacyjna (samochodowa, ta kolorowa). Jedyna sztuka to porządne zwinięcie kurtyny, by miała taki sam kształt jak z fabryki. Inaczej słabo się mieści za podsufitką. Te moje na zdjęciu są zwinięte badziewnie i muszę je jeszcze raz wyjąć i pozwijać jak należy.
Tu nie ma żadnej magii i technologii z lotu na Marsa. W Częstochowie jest fabryka poduszek - jej pracownik jak był u mnie powiedział, że poduszka kierowcy do Fiata 500 jest dokładnie ta sama co do Lamborghini...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Oczywiście regeneracja ma sens tylko dla airbagów "rzadkich" (np z aut amerykańskich). Europejskich jest "po sufit" na allegro i niewystrzelony jest zwykle tańszy niż regenerowany.
W przypadku kurtyn do mojego C-maxa Energi nie bardzo jest opcja - amerykańskie kurtyny do C-maxa są ZUPEŁNIE inne niż europejskie. Europejskiej nie da się założyć nijak. Na eBayu nie da się kupić - bo materiału wybuchowego Amerykanie nie dopuszczą do wysyłki w paczce. Próbowałem kupić oryginał w ASO - nie da się zamówić mimo, że zdołałem kupić nowy pas kierowcy (też inny niż w Europie)... Pas bezpieczeństwa także zawiera napinacz z ładunkiem wybuchowym - a jednak ten ASO zdołało sprowadzić, choć kosztował "wszystkie pieniądze świata"...