Odp: falujace obroty i napiecie
Ja borykam się z tym problemem od zakupu, czyli 3 lata. obecnie problem mam tylko przy włączonym wentylatorze nadmuchu i oczywiście klimatyzacji, bez różnicy jaka pozycja nadmuchu
Moje spostrzeżenie jest takie że u mnie problem jest tylko przy bardzo wolnej jeździe, poniżej 10km/h. Na postoju jest równiutko, tak samo podczas szybszej jazdy na luzie.
Nie mogę tego zrozumieć, jaka jest różnica dla silnika czy auto jest w ruchu czy na postoju, kiedy silnik powinien pracować tak samo (koła nie są napędzane, jadą siłą rozpędu). Jak już prawie się zatrzymuję ale jadę to falują, jak się zatrzymam to już się stabilizują.
Oczywiście przy włączonym wentylatorze, bez włączonego jest ok, mam dosłownie minimalny ruch obrotomierza, lekko w górę lekko w dół
Zakładam że to jakiś czujnik, alternator, regulator, akumulator. teraz będę sprawdzał pracę aku i alternator miernikiem.
Sprawdziłem przeczyściłem do tej pory:
- przepustnica - odkręcona, wyczyszczona środkiem do czyszczenia
- krokowiec - jak wyżej
- wężyk T- nowy
- czujnik odpowietrzania, ten przy wężyku T - jest ok, kulka lata luźno
- masa przy karoserii pod maską, jest ok
- kable zapłonowe nowe (zwierz przegryzł)
- filtr powietrza
do sprawdzenia
- napięcie aku bez włączania silnika
- napięcie po uruchomieniu silnika, bez i z obciążeniem
- TPS
- świece
Co jeszcze ?
Nie wiem jak inne egzemplarze, ale mój (1,6 bez gazu) na włączonej klimie chodzi o połowę gorzej, dosłownie jak muł. rozumiem, że to dodatkowe obciążenie dla silnika, jednak jazda z polową mocy i falowaniem przy każdym skrzyżowaniu to udręka, do tego sprzęgło jakby gorzej chodzi, tzn szarpie mi autem lekko, coś jakbym zbyt szybko puścił. Wyłączam klime i went - inna jazda
|