Odp: Słabe tylne hamulce i ręczny
Jestem świeżo po rozmowie z firmą regenerującą zaciski.
Oczywiście nie chcą przyjąć moich przed liftowych w zamian za poliftowe.
Ale... zaczęli mnie przekonywać, że nie potrzebnie chcę zmieniać bo i jedne i drugie mają "swoje bolączki".
Jak człowiek stwierdził w przedliftach zaczyna się zapiekać mechanizm ręcznego i dochodzi do jego nie działania albo nie odbijania. Jak zapewnił z doświadczenia wieloletniego w poliftach się mechanizm nie zapieka tylko zaczyna ciec.
Wedle niego powinienem zregenerować te co mam i jeśli zrobię to u niego to posłużą długo bez awarii.
Zapaliła mi się czerwona lampka czy przypadkiem człowiek nie ma za dużo przed liftowych i nie chce mnie nimi obdarować.
W kwestii tarcz i klocków... moje tylne Boscha mają przejechane około 30tys.
Klocka jest jeszcze kawał. Tarcza też nie ma rowka na zewnętrznym rancie.
Jednak z racji tego, że długo już jeżdżę na słabych tylnych hamulcach tarcza nie błyszczy się jak z przodu a jest taka...matowo-brudna. Pod palcem też wyczuwam delikatne wyżłobienie w okolicy jej środka tak jakby pod klocek dostało się kilka ziarenek piasku i delikatnie ją "wyżłobiły".
Ten człowiek stwierdził że nawet jak założę zregenerowane zaciski to tarcza nie nabierze już blasku...ba, nawet jak założę nowiutkie klocki ( wymagane gdybym zdecydował sięna poliftowe zaciski ) to i tak tarcza nie zacznie się z czasem błyszczeć tak jak się błyszczą przednie.
Powiedział że radzi przetoczyć tarczę albo wręcz kupić nowe tarcze i klocki.
Mnie się wydawało zawsze, że keśli siłą hamowania wróci do normy za sprawą sprawnych zacisków to i z czasem na skutek ścierania tarcza również zacznie błyszczeć i będzie po niej widać że całość pracuje.
Mylę się?
A jak u Was wyglądają tylne tarcze? Błysk czy przyczerniony mat?
Wczoraj na każdych światłach przyglądałem się innym samochodom właśnie na tylne tarcze. I powiem że u około 70% tylne tarcze wyglądały jak u mnie. U pozostałych 30% z kolei błyszczały się jak psu.... ale w większości były to auta max kilku letnie...
W co więc wierzyć....co prawda co fałsz...
Kalkulacja jest taka że wymiana na przedlifty kosztować mnie będzie 350zł.
Jeśli chciałbym z nowymi tarczami i klockami to już ponad 650zł.
A z kolei wymiana na polifty z nowymi klockami oraz tarczami 900zł.
I taki mam placek i nie wiem w co iść..
|