Olej nie spłynął z układu
Potrzebowałem sprawdzić stan maglownicy, kiedy miałem podniesione na lewarku auto, uruchomiłem silnik - pracował tak około 1 min i wyłączyłem (maglownica cieknie, ale nie o tym chciałem rozmawiać).
Do brzegu: po kilku dniach kiedy miałem jechać do mechanika na naprawę, nie mogłem uruchomić silnika. Stwierdziłem b. niski stan oleju, dziwne gdyż dotąd nigdy nie brał. Olej wystarcza od wymiany do wymiany (zawsze trzymam na górnej kresce).
Mechanik sprawdził na kompie, że jest niskie ciśnienie oleju (eureka) - kazał dolać 0,5 L oleju, podłączył się kablami do swojego auta i po długim kręceniu zostało moje auto w końcu uruchomione.
Diagnoza: pierścienie do wymiany, remont silnika. Zainkasował 130 zł i do widzenia...
ALE, na drugi dzień sprawdziłem stan oleju, na bagnecie jest około 1 cm powyżej max. Zatem olej był w układzie, ale po tamtym uruchomieniu na 1 min olej nie wrócił do misy, dopiero teraz po ingerencji mechanika (silnik pracował długo, olej się rozgrzał) olej wrócił - nie potrzebnie dolałem tamte 0,5 L.
Spotkaliście się kiedyś z czymś takim ? Co spowodowało, że olej wtedy został w układzie ?
|