FL 1.6 Benzyna 100KM - pompa paliwa padła
Focus jak w temacie.
Od początku - wóz zaczął mocno szarpać i w pewnym momencie zdechł.
Po jakimś czasie odpalil, ale bardzo opornie. Żona jakoś dotelepała się do sklepu znajomej, nieomal kastrując mnie przez telefon bo pewnie coś źle zrobiłem przy remoncie (wymieniałem rozrząd, pompę wspomagania i parę innych tematów), zgasiła go i dopiero rozkraczył się na amen.
Gdy przyjechałem zobaczyć w czym problem, na benzynie strzelał, dusił się, nie wchodził na obroty.
Podmieniłem na starą, cewkę zapłonową (wymieniłem przy remoncie przewody i cewkę na ori nówki), bo na to mi wyglądało.
D.... bada, bez zmian. Sprawdziłem świece i faktycznie wszystkie przebite - czarne krechy na ceramikach (świece nówki ori)
Podmieniłem na drugie - na benzynie bez zmian.
Już miałem wizję jak głupio będę wyglądał bez "narzędzia", gdyby okazało się, że przeskoczył rozrząd, włączyłem awaryjne odpalanie na LPG (zapomniałem dodać, że jest LPG) i odpalił jak szatan. Pracuje absolutnie normalnie.
Sprawdzę jutro, czy aby Sterownik gazu nie robi problemów przy benzynie.
Pompę w baku słychać, tylko tak, jakby wolniej pracowała - oczywiście przy odpalaniu. Co najdziwniejsze - BRAK BŁĘDÓW. Sprawdzane VCM2.
Podsumowując - czy w Focusie MK2 HB też trzeba zdejmować bak, przy wymianie pompy paliwowej?
Lepiej kupić komplet, czy wystarczy sama (lepsza pompa) bez zabudowy?
|