Odp: nabijanie klimatyzacji izobutanem ?
A ot właśnie ktoś dobrze przytoczyl.
Opona tira.
W zeszłym roku mój anioł stróż nie zaspal. Tir dosłownie mnie minął na przeciwnym pasie jak mu walnela opona. Po całym aucie posypal się żwir i odlamki a ja w lewym uchu przez tydzień miałem pisk. Otwarta szyba.
Zapewne jakbym był koło niego to urwalo by mi łeb a auto zepchnelo do rowu.
Zakazać opon!
Najłatwiej jest robić kasę na ludzkiej paranoi bezpieczeństwa. Tyle, że wybiórczo.
Bezpieczeństwo owszem ale nie kosztem logiki.
Każdy z nas wozi za tylkiem kilkadziesiąt litrów paliwa. Czy to Pb, LPG czy on. Bez różnicy.
W odpowiednich warunkach wszystko pizgnie jak złe. Ba nawet gorzej. Paliwo ciekłe mało że wybuchnie to rozleje się dookoła podpalajac wszystko i wszystkich.
Gdzieś oglądałem film na którym to ktoś twierdził że w razie uderzenia to łolaboga armagedon.
Aha. Czyli jak ktoś mnie trafi w 50 litrów paliwa to motylki polecą?
Szczerze?
Jeśli miałbym wybierać to wolę żeby mi te kilkaset gram pod maską wybuchło jakby co niż ma mi zezrec łapy jakby się rozsczelnilo.
__________________
Jestem głupi ale każdego dnia staram się czegoś nauczyć.
|