Tu to może i przykład naturalnej selekcji dokonywanej prze naturę ale czy:
1. Jadąc po lekkim łuku w lewo widzę, że samochód z naprzecikwa zaczyna prostować. W ułamku sekundy widzę, że gość do ryja ma przyklejony telefon, depczę więc do deski, skrzynia błyskawicznie zrzuca 3 biegi, turbo powoli zaczyna dmuchać. Gość na szczęście się ogarnia i wraca. Nic się nie stało ale czy mogę zawrócić, dogonić go, zatrzymać i obić mu mordę?
2. Jadę główną wojewódzką przez miasto w umiarkowanym ruchu. Z daleka widzę, że z lewej chce się włączyć babka. Dlugo stoi więc ją wpuszczam. Gdy przejeżdża tuż przede mną oczom moim ukazuje się niecodzienny widok. Na przednim fotelu jedzie trójka dzieci. Jedno siedzi, drugie stoi i opiera się o deskę, trzecie opiera sie tyłem o drzwi. Okno jest otwarte. Widzę plecy tej dziewczynki. Po 700m wjechała w podwórko ale tylko z tego co widziałem to przejechała 3 skrzyżowania, 4 przejścia dla pieszych drogą wojewódzką. Wszystko w sobotnie popołudnie gdy młode koguty wypuszczają swoje e36 w kupecie żeby choć pisnąć na suchym. No ale niech mu się odwinie. Nic się nie stało ale czy mogę wjechać za nią w to podwórko i obić jej mordę na oczach dzieci?
3. Odjeżdżając ze stacji paliw widzę jak z samochodu, który właśnie podjechał wysiada hipster w japonkach. Chwilę później ponownie przejeżdżam obok stacji. Właśnie z niej wyjechał i mijam go na drodze. Na nogach japonki, w lewej łapie parówa, w prawej telefon. I gapi się w niego. Kiera w ścisku między nadgarstkami. Nic się nie stało ale czy mogę zawrócić, dogonić go, zatrzymać i obić mu ryja?
Dzień po dniu. Każdego dnia gdy jadę samochodem widzę skrajnie debilne zachowania. Nie mam na myśli jazdy 90 w obszarze zabudowanym bo 70 to norma więc 90 za bardzo nie odbiega. Mam na myśli zachowania, które ewidentnie dowodzą, że ci ludzię są debilami lub są niedorozwinięci. Czy ich stężenie na drogach rośnie czy mi się tylko wydaje?
Sent from my HUAWEI VNS-L21 using Tapatalk