Cytat:
|
Wczoraj idę z psem i jedzie sobie parka na rowerach jednokierunkową pod prąd.
|
Zdziwiony?
Po lewej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa, dwukierunkowa. Miszcz na rowerze jedzie sobie środkiem pasa, żeby nie dało się go wyprzedzić, za nim korek pokaźny. Dojeżdżamy do świateł zapala się czerwone, miszcz myk z ulicy na chodnik , bo dla pieszych zapaliło się zielone i przez przejście dla pieszych jedzie rozganiając przechodniów. I nie był to jakiś lamus , który nawet przepisów nie zna, tylko profeska w odpowiednim stroju i na dobrym rowerze.
Zatrzymać i obić ryja?
Ulica jednokierunkowa, jeden pas ruchu , więc szeroka nie jest. Po obu stronach ulicy szerokie chodniki, w sumie są szersze niż sama ulica. Środkiem ulicy idzie kobieta (ok 60 lat), wyglądająca normalnie, żaden element. Podjechałem za nią, bez reakcji. Zatrąbiłem, żeby zeszła z ulicy, to dostałem taką wiązankę, że nie mogę przytoczyć na forum, bo dostanę osta. I nie jest to odosobniony przypadek, bo ciągle tam piesi chodzą ulicą , ale łaskawie ustępują jadącemu autu (dodam ,że nie jest to jakaś osiedlowa uliczka, tylko normalna ulica blisko centrum miasta)
O próbie zepchnięcia mnie z drogi przez tira, bo zwolniłem przed nim w zabudowanym do 60 nie wspomnę .
To tylko z tego tygodnia.
Stwierdziłem,że kupię kamerę, będę nagrywał debili i wysyłał filmy na policję.