Odp: Czy stężenie debilizmu jeszcze wzrośnie?
Ciągle trąbi się o tym, że egzaminy na prawko są coraz trudniejsze, ale z tego co wiem, odsetek niezdających ostro maleje. Czyżby szkoły jazdy stawały się tak doskonałe, że KAŻDEGO nauczą co i jak???
Jak zdawałem B (1992) to z mojej 20-osobowej grupy zdało za pierwszym razem 4 osoby. Reszta poprawiała, niektórzy po 5, 6 razy, niektórzy po kilkunastu podejściach odpuszczali.
Szkoły jazdy W OGÓLE nie uczą jazdy po drogach szybkiego ruchu. Nie uczą też wyobraźni. A to jest pierwsze, moim zdaniem, co kandydat na kierowcę powinien mieć, bo umiejętności techniczne, doświadczenie i prawidłowe odruchowe reakcje wyrabia się już wraz z przejechanymi kilometrami.
Tymczasem dziś, nawet wśród kierowców zawodowych, widać przykłady skrajnego braku wyobraźni jak te opisane przez Was wcześniej.
Ja osobiście wątpię, żeby coś się zmieniło. Dopóki prawa jazdy będą rozdawać na prawo i lewo jako coś, co wypada mieć, dopóty będzie jak jest.
Druga sprawa to badania lekarskie, które są robione raz przed egzaminem (dla amatorów) i są dożywotnie, albo są sztuką dla sztuki w przypadku kierowców zawodowych.
|