View Single Post
Stary 25-07-2018, 00:47   #36
klocolus
ford::professional
 
Avatar klocolus
 
Imię: Karol
Zarejestrowany: 29-08-2013
Skąd: w-wa
Model: mondeo MK4 / MK5
Silnik: 1.6 eb ~210KM / 2.0 tdci 215KM
Rocznik: 2014 / 2017
Postów: 1,912
Domyślnie Odp: Czy stężenie debilizmu jeszcze wrośnie?

Cytat:
Napisał jarhel74 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po lewej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa, dwukierunkowa. Miszcz na rowerze jedzie sobie środkiem pasa, żeby nie dało się go wyprzedzić, za nim korek pokaźny. Dojeżdżamy do świateł zapala się czerwone, miszcz myk z ulicy na chodnik , bo dla pieszych zapaliło się zielone i przez przejście dla pieszych jedzie rozganiając przechodniów. I nie był to jakiś lamus , który nawet przepisów nie zna, tylko profeska w odpowiednim stroju i na dobrym rowerze.
Zatrzymać i obić ryja?
Z tego co zauważyłem "rowerzyści" w obcisłych gatkach (i nie tylko) to bardzo specyficzny temat. Potrafią odwalić takie combo łamania przepisów, chamstwa i samolubności, mam wrażenie, że są dla nich jakieś szkolenia w tym wszystkim. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nikt tego nie kara a wrzody na drogach się rozwijają. Jak zwrócisz uwagę to jeszcze odpyskuje. Musi być to pewnego rodzaju hobby tylko czemu jazda rowerem jest najczęściej połączona z nienawiścią do wszystkich to już nie rozumiem. Ile razy widziałem jak pedalarz sobie wjechał na przejście dla pieszych i stworzył zagrożenie, pasy linie kierunki ruchu zakazy to tylko delikatne sugestie i to dla wrogich puszek a nie pedalarzy. Gdzie tablice i oc jak jeżdżą po ulicy? Jak potem zgłosić ucieczkę z miejsca kolizji albo kombinację wykroczeń? Czemu policja nic sobie z tego nie robi tylko doczepia się do samochodów?

Piesi kolejny temat rzeka, mam wrażenie, że rozejrzenie się przed przejściem boli niektórych fizycznie i mentalnie. O nosach w telefonach nie wspominając. Przecież mają magiczną tarczę, taką bańkę co odbije wszystkie pojazdy. A nie, chyba jednak nie. Przecież samochody zatrzymują się (oczywiście wg niektórych pieszych) w miejscu i za ich kierownicami siedzą roboty co nigdy się nie mylą a mi nie wolno się rozejrzeć a tym bardziej puścić złego patriarchalnego samochodu przecież musi się zatrzymać aby nie robić sobie kłopotu i mnie nie zabije. A nie, tym razem zabił. Cóż zdarza się, selekcja naturalna tylko kierowcy szkoda bo jeszcze wcisną mu winę i problemów narobią...
klocolus jest offline   Odpowiedź z Cytatem