Odp: Czy stężenie debilizmu jeszcze wzrośnie?
Dywagacje na temat jakości szkolenia kierowców do niczego nie prowadzą. To tak jak ze studentami stosującymi zasadę 3xZ (zakuć, zdać, zapomnieć). Wszystkich idiotów nie da się wyeliminować, testami, czy egzaminami, natura też nie zawsze sobie z tym radzi.
Taki przypadek.
Wybrałem się z małżonką na zakupy. Wjeżdżam na parking przy targowisku miejskim i siedzę w aucie (to mniej stresujące, niż uprawianie slalomu między straganami). Po jakichś 20 minutach wraca małżonka i wsiada do auta. W tym czasie przed moją maskę wpakowała się jakaś miss blond, powożąca bodajże Hondą civic i stoi, rozglądając się wokół. Odpaliłem silnik, włączyłem światła; blondi stoi nadal... włączam lewy kierunkowskaz, a po chwili mrugam długimi; blondi odwróciła głowę, choć chyba miała nawet ochotę wyciągnąć środkowy palec i ... nadal stoi. Wysiadam z auta i podchodzę do jej wozidła - uchyliła szybę i zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, ona krzyczy : "co się tak pieklisz, nie widzisz, że czekam aż się zwolni jakieś miejsce" - odpaliłem - "właśnie chciałem zwolnić, tylko jakaś idiotka zablokowała mi wyjazd".
__________________
§23
|