View Single Post
Stary 25-07-2018, 11:44   #47
BrunoJ
ford::advanced
 
Zarejestrowany: 10-03-2018
Skąd: Stavanger/Bydgoszcz
Model: LDR110
Silnik: 2.2 TDCI 122KM
Rocznik: 2012
Postów: 273
Domyślnie Odp: Czy stężenie debilizmu jeszcze wzrośnie?

Takie sytuacje są wszędzie, ja ostatnio do lasu wypad mialem, odwiedzic młodzież w harcówce. Droga na jedno auto, z odbiciem w lewo w ktore mialem skrecić. Z przeciwka przyjechało auto (nie będe już wnikał że kobieta) i postanowiło mi ustąpić - więc pani stanęła autem dokłądnie na tej krzyżówce, blokując oba kierunki jazdy, mimo że ja juz migacza miałem włączonego. Stanąłem i pokazuje pani przez szybę że ja właśnie tutaj chcę skręcić. A pani mi odmachała, że ona jedzie prosto (czyli tam gdzie ja stoję). Więc ja pani jeszcze raz ze ja skręcam, a ona znowu że ona prosto. Skończyło się na tym że musiałem pani z paszczy wyjaśnić że jeśli by sie łaskawie cofnęła trochę to ja skręcę, a ona pojedzie prosto i nie będziemy dłużej na migi sobie machać...

Temat jazdy w Norwegii jest oczywiście uboczny, ale kojarzy mi sie wprost. niedawno otworzono obok mnie małe rondo. W Norwegii to podstawowa forma krzyżowania dróg, a ludzie bardzo przewidywalnie i plynne się po tych rondach poruszają, bardzo często udaje sie je przejeżdzać bez zbędnego zatrzymania czy nawet hamowania. Ale używa się kierunków (do środka i na zewnątrz, żeby zamiary były czytelne), plus sposobem jazdy 'widać' co kierowca robi - "przytulanie" się do zewnętrznej krawedzi jezdni pokazujące że nie ma zamiaru sie objeżdzać ronda dookoła, czy odwotnie, bliżej środka z zauważalnym zwolnieniem, gdy ma zamiar się robić kółka na rondzie. Takie subtelności.
A u nas - wjeżdza gośc na rondo, migaczy zero w żadnym kierunku, jak widzi że jest luka w która pojazd z boku mógłby wjechać to przyspieszy, chocby mial na dwóch kołach jechać. W efekcie prawie zawsze przed rondem trzeba sie zatrzymać, a wtedy już często ciężej jest plynnie wjechać miedzy samochody. O płynnym wjeżdzaniu na ronda o wiekszej ilości pasów można zapomniec.
To oczywiście technika jazdy jest, ale dalej uważam że ociera sie o Darwina i niemyślenie o ruchu jako całości. Cóż, pozostaje przestawiać się w PL na lokalny sposób jeżdzenia, albo udawanie "turysty" ;-)
BrunoJ jest offline   Odpowiedź z Cytatem