Cytat:
|
Takie czasy, że niektórym myślenie sprawia ból a prawko znalazł w chipsach.
|
Niestety muszę się zgodzić. Jako pracownik stacji paliw widzę na co dzień z roku na rok jak poziom intelektualny stale maleje. Dla przykładu: już 3 razy w tym roku zdarzyło się na mojej zmianie, że
idiota przyjechał z odpaloną fajką w gębie! Konkretnie trzech idiotów i powiedzenie im wprost, że przepisy BHP, ze siedzimy na bombie nie działa nijak na wyobraźnię. Ba! Ludzie dzisiaj nie wiedzą, jak odkręcić pier.....y korek w aucie! I nie mam na myśli kobiet, bo dla "facetów" to też dziś staje się normą.
Cytat:
|
Ciężko spotkać dziś młodego człowieka na spacerze bez telefonu w ręce. Jeszcze jak się puknie w znak głową to tylko zmądrzeje , gorzej jak wejdzie na przejscie nie patrząc czy nic nie jedzie.
|
Obawiam się jednak, że nie zmądrzeje, bo z pustego to i Salomon nie naleje.
O "przecinakach" ciągłych linii nawet nie chcę wspominać, bo tych to się naoglądam robiąc po 2,5 tys. km miesięcznie. I gdy tylko zdążę, to ZAWSZE walę w klakson - może choć na chwilę skok adrenaliny na takim łuku postawi gościa na właściwy tor.
Najgorzej - dosłownie, bo aż mi adrenalina skacze - gdy widzę kolejnego "koguta" w lusterku na A2 (i nie tylko), ale tak blisko, że ani tablic, ani nawet logo auta nie idzie zobaczyć... A on jeszcze co chwilę sobie zerka w telefonik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. (Nie wiem, czy to tylko u mnie, ale w większości przypadków jest to BMW.) Próbowałem wioskami jeździć - ale szlag trafia człowieka, jak ktoś się ciągnie poza miastem 80 blokując ruch, a w mieście 60. (Teraz na szczęście mam już czym wyprzedzać!) A gdy bierzesz takiego w miejscu, gdzie wiesz, że możesz (bo znasz trasę, warunki itp. itd.), to zasraniec Ci trąbi i długimi wali, bo: Jak śmiałeś?!
I taka sytuacja z życia wzięta, może niegodna pochwały, ale idealnie oddaje jakość debilizmu u jego właścicieli: Jadę przez miasto, przede mną facet z żoną, nie pamiętam już jakim autem, jadą... A dokładniej - toczą się. Aura mało przyjemna, mży, ale jechać się da, nie jest to zima, słaby ruch. No i tak się toczą przede mną, jedno skrzyżowanie, drugie, trzecie... Uradowany dojeżdżam do mojego skrętu - facet przede mną też. Zaczynam się gotować (bo niestety do cierpliwych nie należę), ale jadę dalej - do kolejnego skrzyżowania... I tam stoję... Jedno, drugie, trzecie auto.. Szlag mnie trafia, bo zamiast ruszyć, on dalej stoi! W****m... się i po kilku minutach czekania, widząc, że pusto a on nadal czeka chyba na zielone, w miejscu gdzie nie ma sygnalizacji, po prostu wyprzedziłem gościa z lewej (tak wiem, kajam się!) i wyjechałem - on dopiero za mną. Pech chciał, że spotkaliśmy się po tej "wspólnej przejażdżce" na jednym parkingu. I gość, któremu rower bardziej by się przydał niż samochód, uderza do mnie w sposób mało zachęcający do rozmowy z tekstami typu: "Jak jeździsz?! Nie wiesz, że jazdę dostosowuje się do warunków?!" Odpowiadam grzecznie (bo już mi cierpliwość i opanowanie wróciły): "Wiem. I dostosowałem. Jak widać, nawet ze skrzyżowania umiałem wyjechać. A jak ktoś nie umie, to nie powinien jeździć." Facet dalej: "Nie widzisz, jaka jest pogoda?" Odpowiadam: "Widzę. I ja jakoś jadę. A jak ktoś nie umie, to nie powinien i niech lepiej siedzi w domu". Na co podejście nr 3 do kontynuacji dialogu ze str. gościa: "Słuchaj no ****iarzu, zaraz podejdę i zobaczymy, czy będziesz taki cwany jak w ryj dostaniesz!". Na co mu odpowiadam coś w stylu: "Umiejętności na drodze brak, za to w gębie są? Jeździć nie umiesz, ale pyskować za to po mistrzowsku? To groźby karalne są i raczej nie mandatem". Po tym facet się zagotował, zaczął coś cwaniaczyć, więc mówię mu już nieco spokojniej: "Zapraszam, czekam, ja tu stoję" - i tu już jego żona przywołała go do porządku. Ot, taki kierowca z jajami... ściśniętymi w dłoniach żony, bez mózgu i kultury, zarówno na drodze jak i w życiu jak widać. I FAKT - babeczki dziś są bardziej wyszczekane niż niejeden facet. Drugi dzień w nowym aucie wiadomej marki, a mi blondynka w swoim francuskim kabrio przed maskę startuje z telefonem przy uchu i z miną, jakbym co najmniej trędowaty był - bo jak ja miałem czelność na nią trąbić?! Krew człowieka zalewa...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Cytat:
|
Wczoraj idę z psem i jedzie sobie parka na rowerach jednokierunkową pod prąd.
|
No a jak? Toć to pojazdy uprzywilejowane! I niestety kolejny przejaw debilizmu. Moim zdaniem, zarówno ze strony ustawodawców jak i użytkowników - dwa kółka z napędem na dwie nogi zestawić na jednej drodze z kilkusetkilowymi jeśli nie kilkutonowymi pojazdami jak równego z równym... I oni jeżdżą później, jak święte krowy - zero wyobraźni z obu stron!
Cytat:
|
Szkoły jazdy W OGÓLE nie uczą jazdy po drogach szybkiego ruchu. Nie uczą też wyobraźni.
|
Jak zdałem egzamin, to mi instruktor powiedział: "Gratuluję. Teraz dopiero zaczniesz się uczyć jeździć". I DUŻO w tym prawdy! Ale myśleć to się umie, albo nie umie + wyobraźnię się ma lub nie. Tego Cię szkoła nie nauczy... A dziś mało komu chce się uczyć w ogóle czegokolwiek.
Cytat:
|
Niestety dla wielu to zbyt bolesne zadanie
|
Cytat:
|
Tyle debilizmu i "ja jestem najważniejszy" co od jakiegoś czasu zauważam nie było już dawno.
|
I będzie co raz gorzej, moim zdaniem. Całe dzieciństwo i wiek młodzieńczy słyszałem "odpuść głupszemu". Dziś wiem, że to jeden z największych błędów, bo odpuścisz jednemu, drugiemu, trzeciemu... Aż nagle człowiek się budzi w miejscu, gdzie dookoła sami najmądrzejsi debile i nie ma z kim nawet porozmawiać. Społeczeństwo powinno się edukować i uczyć odpowiedzialności + karać! Nie przymykać oko i pobłażać. A niestety idziemy w przeciwnym kierunku - znacie historię gościa, który na Fejsbuku napiętnował mistrza parkowania? Tenże "mistrz" pozwał go do sądu i co wyszło?
Wyrokiem sądowymidiotę nagrodzili, mądrego pokarali. Świat staje na głowie...
Cytat:
|
Prace społeczne miałyby większy sens, ale nie w hospicjum, bo takiego raczej nie ruszy widok pokiereszowanych.
|
Z tym się nie zgodzę - oni pewnie nie wiedzą nawet, że taki świat pokiereszowanych itp. istnieje. Myślę, że szok murowany. A tak postoi, pościemnia w tej kamizelce podczas np. budowy jednego z najdroższych odcinków autostrady w Europie, może nawet coś golnie z gościem od walca, poprzeklina na szefa, prawioi kolegę, któremu skasował auto i wróci żądny zemsty za kółko kolejnego Tourega
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
P.S. Zapomniałem dodać jeszcze jeden typ mistrza kierownicy - ci co dojeżdżają do skrzyżowania z kierunkowskazem w lewo, przyklejając się do prawego krawężnika. I czasem stoją i stoją i stoją... a ten za nimi, co chce w prawo... Sami wiecie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.