Widzisz
@
zombie6
, prezentujesz podejście człowieka traktującego prawo wybiórczo. :-) Otóż przepisy obowiązują wszystkich i tym się różni Polak od Norwega, że Norweg prawo stosuje, a Polak kombinuje i szuka złego ciśnienia w radiowozie, tak jakby rozmowa była o przekroczeniu o 2 km/h, a nie o 65 km/h.
Pisałem, o karach w Norwegii, że wysoko karzą przekroczenie o 40 km/h. A to, że oznacza to przekroczenie 140 km/h na autostradzie nie ma znaczenia. Chodzi o stosowanie się do przepisów i tu Norwegia jest stanowcza.