Jedyna youtube'owa seria jaką oglądam.
Co odcinek zastanawiam się, czy na miejscu "poszkodowanego" jakbym zobaczył nagranie z niektórego wypadku
to nie wnioskowałbym w niektórych przypadkach o dożywotnie zabranie prawa jazdy.
Nie że "nie zna przepisów" ale właśnie ze względu na kompletny
brak umiejętności używania mózgu i choćby minimalnego przewidywania.
https://www.youtube.com/watch?v=8bZpICK6V-I
1:25 - Kierowca Audi - rozstrzelanie na miejscu to za mało (poza tym ten goniący Audi również ciekawy przypadek)
1:56 - rozstrzelać na miejscu
2:30 - tego z resztą też = pogratulować fantazji
4:50-4:54 - głośny przypadek motocyklisty którego ciężko nazwać motocyklistą.
Ja bym nazwał go raczej ułomem użytkującym pojazd na drodze publicznej. Z resztą.
Obydwóm zabrałbym dożywotnio prawo jazdy tyle że tylko jeden jest poszkodowany.
(i błagam wam, nie mówcie mi że "winnym" jest kierowca Audi który jak
@
kumpel Fordzika
ładnie opisał,
najpierw robi manewr, a potem kierunkowskaz,
gdyż bezproblemowo wiadomo jak a nie inaczej myślał kierowca który wykonał manewr wyprzedzania
i normalnie (jak każdy z nas) wraca na swój pas nie spodziewając się wariata lecącego między autami
6:48 - coś tu trzeba tłumaczyć?
Ja jestem w stanie zrozumieć, że człowiek nie jest nieomylny i są czasami pomyłki,
ale z odcinka na odcinek (a tym razem był to odcinek 121) jednak utwierdzam się w przekonaniu,
że ludzie są jednak głupi a swoją głupotą niestety narażają innych.
I jak
@
latar
wielokrotnie wspomniał, widzisz głupotę, zwracasz uwagę, jeszcze Cię ktoś wyzwie że "panie - jak tylko na chwilkę tu kawałek jadę więc dzieci w bagażniku to nic im się nie stanie".
Wróciłem z urlopu gdzie jadąc po terenie pola namiotowego, max prędkość (dozwolona) to 10km/h.
Jazda u mnie (mimo przyzwyczajeń) wyglądała również tak, że przestawiając auto na inny parking, jadąc jakieś 60-100metrów, nie zapinałem pasów.
Tak - nie zapinałem.
Ja - osoba która w kółko ma kłótnie z rodziną żeby pasy zapinała
(ostatnio szwagierka siedzi za mną i nie zapina, wkurzyłem się, zgasiłem auto
i poszedłem się przejść bo tłumacząc nic nie wskórałem słysząc odpowiedź że jej się "sukienka pogniecie").
I wiecie co?
Specjalnie przejechałem się raz kawałek dalej, nie przekraczając 20km/h na pierwszym biegu.
Ani razu mój Focus nie pikał mi nic a nic że mam zapiąć pasy, więc jak widzę na forum debili, którzy pytają:
"Panowie jak wyłączyć to pikanie o nie zapięciu pasów" i jak pytam,
a z jakiej racji masz to wyłączać i dostaję odpowiedź że
"bo jak wjeżdżam do garażu lub na swoim podjeździe jadę i mi pika i mi to przeszkadza"
to już wiem że jest to właśnie jedna z tych osób którym powinno się zabrać kluczyki.
Nosz k*źw* specjalnie na urlopie na to zwróciłem uwagę,
że jechałem powoli na pierwszym biegu i ani razu auto mnie nie upomniało, żebym zapiął pasy.
Od razu mi się skojarzyło ile razy na forum widziałem i ile razy mnie zaskakiwało,
że komuś w ogóle to pika a jeśli pika, to że chcą to wyłączyć :/