Cytat:
|
Adblue nie trzeba się bać
|
Myślę, że jednak trzeba.
Tu nie chodzi o koszt tankowania, bo faktycznie jest znikomy.
Problem to to, że układy z adblue często gęsto mają jakieś usterki typu czujnik, dozownik itp. szczególnie zimą, kiedy czynnik lubi przymarznąć. W silnikach euro 5 tego typu awaria powodowała tylko świecenie się kontrolki i adblue najczęściej nie było pobierane, a auto jeździło dalej. W euro 6 awaria układu powoduje ograniczenie mocy silnika żeby zmusić użytkownika do usunięcia tej awarii.
Szczerze - nie mam doświadczenie jak to jest w autach dostawczych, które dopiero weszły w świat adblue, ale siedzę w temacie dużych ciężarówek, które adblue mają już od ponad 10 lat i tam systemy SCR są zawodne niezależnie od marki, a każda naprawa to minimum 1000 zł choć najczęściej 3 tys i więcej.
To po prostu nie jest dobry pomysł inżynierski, poparty latami testów i prób. To jest wymóg pseudoekologów z UE, że spaliny mają być takie a takie i nieważne jakim kosztem, który i tak poniesie użytkownik pojazdu