Cytat:
|
Uprzejmość jadących taka że żaden nie zrobi więcej jak dwa metry odstępu.
|
A i z tym niekiedy problem. Przykład z życia - Poznań Zachód, wjazd na S11, ja z łuku zjazdowo-wjazdowego kierunkowskaz w lewo, w lusterku widzę typa z kierunkowskazem w prawo. Niby oczywista sytuacja: Ja wjeżdżam na S11 on zjeżdża - więc zrobiliśmy to "prawidłowo", bo xuj zamiast hamulec, żeby wytracić prędkość - gaz w dechę, żeby tylko zdążyć przede mną. Ja zamiast gaz - hamulec i prędkość do zera, żeby tylko nie było, że wymusiłem...
I druga sytuacja, z czwartku - lecę do Bielawy, przede mną wzniesienie i 2 auta a przed nimi jakiś wlokący się rupieć. Mam czym się rozpędzić, więc kierunek, gaz i wracam na swój pas ładnie, zanim przerywana zmieniła się w podwójną ciągłą. Wjeżdżam pod tę górkę, noga z gazu zeszła, wytracam prędkość, dojeżdżam na szczyt - a tam kuxwa, jakiś debil w VW Golf cz.2 ciśnie moim pasem, bo mu się wyprzedzania na wzniesieniu zachciało! Dobrze, że poza sprawnym silnikiem mam też sprawne hamulce.
Zastanawia mnie jedno: dlaczego ten gość wyprzedzał w takim miejscu?? Naprawdę, ludzie mają tak ograniczone myślenie, że jak masz Golfa cz. 2, to jest to jednoznaczne, że nikt nie ma szybszego samochodu od Ciebie? Przecież gdybym nie hamował, to mi poduszki (prawdopodobnie) by wystrzeliły - on poduszek raczej nie miał. I jeszcze najlepsze! JA hamowałem, on nie raczył schować się za wyprzedzanym pojazdem, tylko cisnął dalej! Normalnie... Mix debila z idiotą.