Witam w klubie 1M [emoji4]
@
_harry
- robię dokładnie to samo. W szczególności nie przyspieszam na sile żeby „uciec” bo to tylko prowokuje. Jadę swoje a jak jest możliwość to robię miejsce. I staram się rozglądać kilka aut do przodu wiec jeśli to ja dojeżdżam z tylu to wiem ze to Kia wyjechała i nie mam z tym problemu. A w Niemczech zdarza mi się być Messerschmittem ;-) a i tak nierzadko Spitfire mnie dopadnie i trzeba wiać na prawo.
Wypadki na dwujezdniowych są ale jak się wjedzie na typową polska krajówkę z jednym pasem to jednak chyba jest gorzej, o lokalnych drogach nie wspominając. Szczególnie jak się przyjedzie z bardziej cywilizowanych regionów Europy. Nie wiem na czym to polega do końca ale nawet we Włoszech jakoś bardziej przewidywalny ruch jest. Taki systematyczny chaos. A w PL cały czas walka na ostro.
Czekam z niecierpliwością aż skończą 5kę (jeszcze chwile poczekam...) wtedy najczęściej używane trasy w PL będę mógł robić spokojnie, bez stresu ze od gościa z przeciwka oddziela mnie namalowany pasek na asfalcie.