Zdejmij nadkole. Znajdziesz gumowy wężyk, który idzie od małej dziurki na dole wlewu, po rurze wlewu idącej do baku i zwisa sobie w okolicy wahacza. Odprowadza on po prostu to co Ci się wyleje przy wyjmowaniu pistoletu. Może wężyk sparciał albo się przedziurawił.
Poprzedni właściciel mojego auta lubił przelewać ropę przy tankowaniu. Tyle syfu zmieszanego z błotem i piachem miałem na nadkolu, że głowa mała. Dosłownie "błotne" bryły wielkości dużych kamieni...
PS. Tutaj widać ten wężyk:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.