Bardzo spóźnione Podziękowanie przesyłam, wcale bym na to nie wpadła że to z powodu ciężkiego starego "towotu". Nawet kupiłam wtedy akumulator sądząc że padł. Dymiące kable pod maską jak dojechałam na holu wyjaśniają gdzie te zwarcie nastąpiło i że z winy zwarcia na rozruszniku. Jeszcze więcej takich przygód i zostanę Fizykiem Praktykiem Stosowanym
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Akurat jestem pod wrażeniem wypadku na torach kolejowych w Szaflarach. Że też takie rzeczy się zdarzają, przecież nie powinni robić egzaminów na przejazdach, skoro nie uczą na kursie praktycznego ratowania się "pod szlabanami:". Kiedyś to pod nosem mówili coś na krusie, że na 1 biegu i rozrusznik. Ale obecne auta nie pozwolą na to. Trzeba uciekać, nie patrząc na cenę auta, tego też na kusie nie mówią.