Rzekoma utrata wartości wynika właśnie z rabatów. W dodatku te obliczenia są trochę przekłamane bo są liczone od katalogu a nie realnych kwot transakcyjnych. Dlatego np. Mazda i Toyota "trzymają" wartość, bo tam za wejście do salonu nie dostajesz 15% rabatu... Więc wartość na rynku wtórnym to po pierwsze wynik polityki rabatów - sprzedający zejdzie z ceny bo wie, że realnie nie zapłacił np. 100k tylko 85. Kupujący też nie da się zrobić w balona, bo wie że samochód nie kosztował jako nowy 100k tylko mniej. Druga sprawa to postrzeganie marki, np. Skody trzymają dobrze wartość.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ale to nie jest tak, że nagle będziesz kilkanaście tysięcy w plecy bo kupiłeś Forda a nie Skode. Przy krajowych i ogólnie pojętych pewnych samochodach to nie są takie różnice.