Wracając z urlopu w trakcie silnych opadów usłyszałem jadąc odgłos, który nie wiem jak zinterpretować. Pojawia się on nagle i zwykle znika pod obciążeniem silnika na biegu. Potrafi się pojawiać i znikać. Po otwarciu maski jest on bardzo głośny, w kabinie słychać go dużo ciszej.
Wydaje mi się, że jego źródło jest z przodu silnika (patrząc przy otwartej masce) i nieco w kierunku kół pasowych, czyli lekko w lewą stronę.
Poniżej zamieszczam linki do dwóch plików audio. Pierwszy jest z wnętrza kabiny, drugi po otwarciu maski:
https://mega.nz/#!001hCCqC!7oN-8Tkbj...89Yl5d-fsTUcs0
https://mega.nz/#!N4kXxSzB!AWbLZEoJI...ChCDZtVe1sn0cU
Jak myślicie, co to może być?