Cytat:
|
Skupmy na pkt 7. Pieprdzielisz głupoty aż witki opadają. Pojemność aku nie ma nic do rzeczy. Liczy się bilans zysków i strat. Altek musi doładować prąd pobrany przez odbiorniki. Aku to tylko zbiornik energii. Jeżeli duzy aku jest niedoladowany że względu na krótkie przebiegi to mały też bedzie niedoladowany. W każdym ale to w każdym aucie duży aku to tylko zaletą-jak duży zbiornik paliwa. W latach 80 i 90 duże Fiaty jeździły a z aku 190 AH od bizona i jeśli altek był sprawny to żaden aku nie był niedoladowany. Wiem z autopsji.
|
Co do dystansów. Nikt tego jasno nie określił i nie określi. Można posługiwać się obliczeniami np. ponoć samo uruchomienie to zabranie 30 % akumulatora, to mierząc ładowanie altka można teoretycznie jaki czas pracy jest potrzebny żeby to uzupełnić. Ale w grę wchodzą inne zmiennne: grzanie szyb, radio, klima, grzanie foteli itp. To tak samo jak u jednych sprzęgło z dwumasą wytrzymuje 150 tys km, inni ganiają do 250 tys km - zdaje się taka sama część, a producenci też nie podaje ile można przejeździć na danym zestawie.
Jaki to dystans krótki a długi ? Wg. mnie min. 10 km w jedną stronę - ale to moje zdanie. Nie szukałem nigdy profesjonalnych przeliczeń więc mogę pisać głupoty.
@
slider2002
- rozwijając pkt. 7 miałem głównie na myśli ludzi jeżdżących na bardzo krótkich dystansach (np. 3 km w jedną stronę) gdzie taki akumulator nie ma kiedy być doładowany i jest wiecznie niedoładowany. Wśród ludzi ogólnie panuje moda na pchanie za dużych akumulatorów względem zaleceń producentów i na to chciałem zwrócić uwagę. Zgadzam się z Tobą, że można włożyć większy i może on długo się spisywać ale trzeba mieć też na uwadze dystanse jakie pokonujemy.
Odnośnie akumulatorów START/STOP - pochodne akumulatorów do kempingów, łódek, elektrycznych wózków inwalidzkich, którym nie szkodzi wyładowanie go do zera w przeciwieństwie do klasycznych i skonstruowane pod kątem większej żywotwności cyklów ładowania. Ile w tym prawdy i fizycznie co w środku jest robione inaczej od klasycznych - nie wiem.